Przepadek czy zwrot opłaty rezerwacyjnej na mieszkanie
Zamierzam kupić mieszkanie na rynku pierwotnym. W biurze jednej z firm deweloperskich podpisałem umowę rezerwacyjną i wpłaciłem opłatę w wysokości kilku tysięcy złotych. Po dokładnym zastanowieniu powziąłem decyzję, by zrezygnować z usług tego dewelopera i nie zawierać z nim kolejnej umowy, tym razem przedwstępnej. Problem w tym, że wpłacona przeze mnie oplata nie podlega zwrotowi. Czy wobec tego muszę się pogodzić z utratą wpłaconych pieniędzy?
Trudno o jednoznaczną odpowiedź bez dokładnej analizy tekstu umowy. Czasami bowiem przedsiębiorcy ci stosują niedozwolone klauzule umowne, a więc takie postanowienia, które nie zostały indywidualnie uzgodnione z konsumentem, są sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszającego interesy (art. 385` § 1 K.c.).
Należy przy tym pamiętać, iż to przedsiębiorca powinien wykazać, że dany zapis w umowie został indywidualnie uzgodniony z klientem. Wypada jednak zauważyć, że jeśli owa opłata rezerwacyjna znacznie przewyższa ewentualne koszty dewelopera związane z rezerwacją danego lokalu dla klienta (co jest regułą), a w umowie brak jest postanowień, które dla równowagi stron nakładałyby na dewelopera jakieś "sankcje finansowe" na wypadek niewywiązania się przez niego z umowy rezerwacyjnej, to najprawdopodobniej mamy wówczas do czynienia z zakazaną przez prawo klauzulą.
Wspomniane sankcje finansowe musiałyby rzecz jasna polegać na czymś więcej niż tylko zwrocie wpłaconych przez klienta pieniędzy. Przypomnijmy, że niedozwolone postanowienia umowy nie wiążą konsumenta, wobec ,czego mógłby on żądać zwrotu wniesionej opłaty. Jak już wspomniałem, niezbędne jest wcześniejsze przeanalizowanie wszystkich szczegółów umowy. Warto też skorzystać z darmowej porady powiatowego (miejskiego) rzecznika konsumentów.
Tomasz Konieczny