Stawka raczej podstawowa
Od 2008 roku sprzedaż mieszkań i domów może być objęta podstawową stawką VAT, która dziś wynosi 22 proc. - prognozowali Wojciech Śliż i Tomasz Ożdziński z PricewaterhouseCooper na konferencji Warszawski Rynek Nieruchomości - Spotkanie Elit.
Obecnie dla nieruchomości komercyjnych obowiązuje stawka 22 proc. VAT, a dla mieszkalnych - obniżona, 7-procentowa. Najbardziej istotna zmiana dotyczyła w tym roku opodatkowania tzw. dostawy gruntów. Nieruchomość została "przywiązana" do gruntu, a stawka jego opodatkowania przypisana do stawki VAT, jaką objęta jest ta nieruchomość - jeśli zatem na mieszkanie obowiązuje 7 proc. VAT, to udział w gruncie ma taką samą stawkę tego podatku. Jednak już w przypadku gruntów niezabudowanych funkcjonuje stawka podstawowa - czyli 22 proc. VAT.
Wojciech Śliż i Tomasz Ożdziński z dotychczasowych działań rządu wyciągają wniosek, że zaniechano starań o utrzymanie wynegocjowanej obniżonej stawki VAT na sprzedaż mieszkań i domów od 1 stycznia 2008 roku. Można przypuszczać, że ma to związek z wysuwanymi ostatnio postulatami ujednolicenia stawki VAT np. na poziomie 19 proc. Pojawiła się też propozycja, aby stawkę podstawową zmniejszyć do 18 proc., a obniżoną - podwyższyć do 8 proc.
Czy zatem po 2008 roku mieszkania mają szanse być objęte niższym podatkiem VAT niż stawka podstawowa 22 proc.? Jeżeli nie zostanie ustawowo zdefiniowane pojęcie budownictwa społecznego, to wydaje się, że stosowanie 7 proc. VAT na sprzedaż mieszkań i domów ustanie z końcem 2007 roku, co nie jest dobrą nowiną dla przyszłych klientów deweloperów.
Pozytywne wiadomości pojawiają się jednak w firmach budowlanych. Chodzi o konieczność wprowadzenia do ustawy o VAT tzw. ulgi za złe długi. Dziś wykonawca, który wystawił fakturę VAT - nawet gdy mu nie zapłacono należności - musi podatek VAT odprowadzić. Nie dość więc, że nie dostał należności za towar czy usługę, to jeszcze musi odprowadzać podatek VAT od nieotrzymanych pieniędzy! To powoduje - szczególnie w budownictwie, gdzie przy jednej inwestycji pracuje wielu podwykonawców - bankructwa małych firm budowlanych. Powszechną bowiem praktyką tzw. generalnych wykonawców było niepłacenie drobnym podwykonawcom. To jest sprzeczne z przepisami obowiązującymi w Unii Europejskiej, dlatego muszą być wprowadzone zmiany pozytywne dla podatnika.
Krystyna Milewska